Postępy część 3

Waga na dzisiaj to 121.9kg, pękła kolejna okrągła cyfra.
Zgodnie z moimi przewidywaniami proces nabiera tempa – wykres staje się coraz bardziej stromy. Na szczęście ostatni chorobowy pobyt w domu i kilkudniowa przerwa w rowerowaniu nie odbiła się negatywnie na chudnięciu. Wczoraj wróciłem już do normalności i machnąłem przy okazji takie kontrolne 8km. Nie jestem jeszcze w pełni sił, ale też nie było najgorzej. No i już wiem, że aby móc nadal jeździć za chwilę będę potrzebował oświetlenia do roweru i lepszych ubrań. Ciekawi mnie, kiedy według sklepów kończy się sezon rowerowy i można kupić liczyć na wyprzedaże akcesoriów z nim związanych?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.