Pocket

Po przejściu z Androida na IOS szukałem rozwiązań, które usprawnią moje działania. Czytałem rożne zestawienia najciekawszych aplikacji i testowałem różne perełki.
Jedną z rzeczy, którą robię regularnie, jest przeglądanie różnych stron i wyszukiwanie rzeczy do przeczytania na teraz lub na później. O ile czytanie od razu jest rzeczą prostą, to już zostawianie rzeczy na później takim nie jest. Od kilku lat posługiwałem się zakładkami w przeglądarkach internetowych i synchronizacją ich pomiędzy różnymi komputerami. Działało to nawet nieźle, choć czasem zacinało się. I znalazłem aplikację Pocket, to było odkrycie. Instalujesz wtyczkę do przeglądarki i już możesz zapisywać stronę w swoim portfelu. Strona jest zapisywana jako sama treść z kilkoma grafikami, ale bez wszystkich rozpraszających duperszmitów. Twój portfel leży gdzieś w chmurze. Na IOSa, ale również na inne platformy, są dostępne aplikacje, które łączą się z Twoim kontem i synchronizują zapisane notki. Co najlepsze to gdy notki zostaną zsynchronizowane, to można na głębokim i spokojnym offlajnie czytać co tam ciekawego było napisane na jakiejś stronie. Jedynym słabym punktem tego rozwiązania jest wydłubywanie treści z przeładowanych stron, czasem silnik przetwarzający nie radzi sobie. Wtedy z poziomu aplikacji można obejrzeć oryginalny widok strony, trzeba przejść do tego online. Jak dla mnie skuteczność wynosi około 90%, co jest zupełnie wystarczające.
Fantastyczną rzeczą jest zintegrowanie Pocketa w aplikacji Feedly (do czytania RSSów), gdzie czytając zajawkę artykułu mogę go sobie zapisać w portfelu i wtedy jest zapisywana pełna treść notki, a nie tylko wspomniana zapowiedź. Genialne w prostocie.
Korzystanie w najprostszej (ale i wystarczającej) formie z Pocketa jest darmowe, ale za dodatkowe funkcje trzeba zapłacić. I to całkiem sporo, 4.49€ za miesiąc lub 39.99€ za rok. Dostaje się wtedy trwałe zapisywanie stron gdy znikną z sieci, zaawansowane wyszukiwanie czy inteligentne tagowanie. Zastanawiałem się nad tym, ale wartość dodana jest niewielka za całkiem spore pieniądze płacone w abonamencie.
Darmowej wersji niczego nie brakuje, aplikacja sprawuje się rewelacyjnie.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.