W tłumie jest ciasno

Po raz kolejny to do mnie dotarło i po raz kolejny jestem zaskoczony. Jest niewielka szansa, że podążanie tą samą drogą co idą inni, zaprowadzi mnie gdzieś indziej niż ich. Nie wpadłem na to przy wybieraniu daty spłaty raty kredytu i mam to „pierwszego”. Wachnięcie kursu franka przy zassaniu takiej ilości kredytów hipotecznych było pewniakiem, co tylko potwierdzają obecne statystyki.

Najbardziej podstawowe prawo ekonomii mówi, że cena ustalana jest na podstawie równowagi pomiędzy popytem i podażą. Odkąd pamiętam, a pamiętam jeszcze czasy komuny, samochody napędzane silnikami wysokoprężnymi cieszyły się w Polsce niesamowitym powodzeniem. Nie chodziło tylko o cenę paliwa, ale też to, że „ropa” była łatwiej dostępna. Już wtedy chodziło też o niższe zużycie, ale wtedy taki silnik wyraźnie ustępował silnikom benzynowym kulturą pracy i osiągami. Od lat dziewięćdziesiątych można było zauważyć niesamowite przyspieszenie prac nad rozwojem diesli. No i teraz mamy „kaszlaki”, które z litra pojemności skokowej „wyciągają” 100 koni mechanicznych, najczęściej przy użyciu niesamowicie precyzyjnego bezpośredniego wtrysku paliwa czy sprężonego ochłodzonego powietrza przy wlocie powietrza przez co najmniej dwa zawory ssące. To już nie przypomina silnika ze starego Ursusa, prawda?

Silniki wysokoprężne nabrały mocy i ogłady stając się bardziej pożądanymi od jednostek niskoprężnych wyprzedzając te ostatnie w statystykach sprzedaży. Co z tego? Ano to, że choć palą mniej, to nie palą nic. Zużywają olej napędowy, którego litry pomnożone przez ilość sprzedawanych aut z dizlami wytwarzają olbrzymi wir w rafineriach. Wracam do tematu, spójrz na podaż i popyt. Popyt wzrosła, podaż nie aż tak bardzo. Z tego co wiem nie można zmienić radykalnie udziału procentowego benzyny i oleju oznaczającego ile powstanie jednego, a ile drugiego z tony ropy naftowej. Tym sposobem cena paliwa do ropniaka będzie rosła bardziej niż benzyny. Już teraz cena oleju napędowego przekroczyła barierę ceny benzyny 95 oktanowej, cena ekodizla dla mnie jest zbyt sztucznie sterowana i nie jest przekonująca. Po mojemu po prostu niestabilna. Dziś na Orlenie można kupić:

Trzeba się dobrze zastanowić, zanim zechce się wydać pieniądze na samochód napędzany coraz droższym paliwem. Tym bardziej, że to droższy zakup, a jego utrzymanie – nie biorąc pod uwagę kosztów paliwa – również jest droższe. Nie widziałem jeszcze części do tego samego modelu, która byłaby tańsza do egzemplarza wyposażonego w dizla niż do podstawowego benzyniaka. Dodatkowo serwisowanie nowoczesnych silników wysokoprężnych niesie ryzyko technologii, która nie została jeszcze w pełni dopracowana. Wymogi jakie są stawiane w normalnej eksploatacji są dla niektórych nie do spełnienia.

Wystąpiłem chociaż z tego tłumu, jestem z siebie zadowolony – silnik w moim samochodzie ma bliżej do dzieł Karla i Gottlieba, niż Rudolfa.

[Dodane 2011-05-26]
Wygląda na to, że różnica na korzyść benzyny będzie w przyszłości tylko rosnąć – jeśli jesteś zainteresowany przeczytaj artykuł zamieszczony na Forsalu

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.