Kolejni zfani

Kilka lat temu był niejaki Andrzej, który stwierdził, że na niezadowoleniu rolników można zyskać. Jak to robił, co zyskał i jak to skończyło się wszyscy wiedzą. Teraz czeka na nas powtórka z przeszłości: znalazł się kolejny zfany gość, który wpadł na pomysł jak zbić kapitał – czy w gotówce, czy też polityczny. Ludzie narzekają na wysokość czynszów, więc nic prostszego jak przedstawić innym pogląd, że „przecież to Wam się należy”. Chcecie „żyć czy płacić?” Oczywiście, że żyć. Bo kto nie chciałby mniej płacić za mieszkanie? Są „my” i „oni”. Nic tylko dać porwać się tłumowi. Pytanie o źródła finansowania takiego budownictwa raczej pozostanie bez odpowiedzi. Bo wtedy mogłoby okazać się, że jednak nie ma nic za darmo. Tym zabrać, żeby innym dać.

Chętni być może stoją właśnie w tej chwili na placu de Gaulle’a w Warszawie. Pozazdrościć.

Demonstracja zfaniaka

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.