Łeba – echo wakacji

Jak jedziesz do Łeby w lipcu czy na początku sierpnia to zwykle wiesz czego spodziewać się – morza, ludzi i jeszcze raz ludzi. Pełno ludzi na deptaku, gdy słońce grzeje tłok na plaży, gdy słońce za chmurami tłumy w knajpach. Bardzo przyjemna miejscowość, ale bardzo tłoczna. Na spacer aby podziwiać miasteczko najlepiej wybrać się o piątej rano, wtedy wszystko można sobie dokładnie obejrzeć.

Miasteczko Łeba

Miasteczko Łeba

Miasteczko Łeba

Dworzec kolejowy, port rybacki, przystań jachtowa czy wreszcie molo służące za falochron i wyjście statków na pełne morze. To naprawdę jest bardzo urokliwe, ale bardzo rano. Nawet jak wybierzesz się na spacer o tej porze nie musisz być głodny – można znaleźć całodobowe żarcie, ja zasmakowałem w tamtejszym kebabie. Podjadałem więc, później szukałem gdzie można połazić. Łeba leży pomiędzy dwoma jeziorami Łebsko i Sarbsko. To pierwsze należy do największych w Polsce. Można zrobić sobie dwie wycieczki piesze, jednego dnia nad jedno, drugiego nad drugie.

Trasa pierwsza

Jezioro Łebsko

Jezioro Łebsko

Wyszedłem z Łeby w okolicach portu rybackiego i kierowałem w kierunku wsi Rąbka. Każdego dnia kursują tutaj melexy, ale ceny są z kosmosu. Gdy wyjdzie się rano to przyjemnie idzie się i wchodzi się za friko. No nie wszędzie, ale nie kasują ciebie na każdym kroku. Po dojściu do Rąbki można sobie pójść na molo i popatrzeć na jezioro Łebsko.

Muzeum niemieckiej fabryki rakiet

Gdy pójdzie się dalej można wejść do muzeum, w którym zgromadzono eksponaty związane z niemiecka produkcją rakiet na tym terenie. Mnie bardziej interesował cel tej wycieczki Wydma Łącka, czyli spory teren gdzie tylko piasek i górki. Gdy znajdziesz się w środku terenu wydm, to można poczuć się trochę jak na pustyni. Szczególnie gdy słońce przypieka, a wiatr zupełnie zamilkł.

Wydma Łącka

Wydma Łącka

Wydma Łącka

Wydma Łącka

Z wydm można przejść prosto na bardzo ładną plażę i brzegiem morza wrócić do Łeby.

Wydma Łącka

Trasa druga
Wychodząc z Łeby kierowałem się na Nowęcin. Tam już blisko nad jezioro Sarbsko, gdzie zaczyna się też szlak wzdłuż brzegu. Idzie się lasem, co jakiś czas można dojść nad brzeg.

Jezioro Sarbsko

Dalej skierowałem się w kierunku miejscowości Sarbsk i dalej Ulinia. A wszystko po to by dojść do celu czyli starej latarni morskiej w Stilo. Większość drogi przebiega wśród pól, lasów, ale też trzeba przejść kawałek szosą. Na szczęście mało ruchliwą. W pełni lata dokuczają gzy, co pewnie jest konsekwencją sporej ilości krów i koni. Da się wytrzymać. U celu latarnia w Stilo.

Latarnia w Stilo

Zbudowana przez Niemców na początku dwudziestego wieku, całkowicie metalowa. Można wejść na samą górę, skąd roztacza się się piękny widok na całą okolicę.

Latarnia w Stilo

Co ciekawe latarnia jest jedną z niewielu, które zbudowane są prawie z samego żelaza – od środka wygląda jak poskręcana śrubami z metalowych kafli.

Latarnia w Stilo

Powrót do Łeby znów brzegiem morza.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.