Znów w drodze

Kolejne dni, które spędzam za kółkiem kierownicy. Ile człowiek napatrzy się na współużytkowników dróg tyle razy przypomina mu się niezmienne prawo: Suma całkowita całej mądrości na kuli ziemskiej jest stała, liczba ludności rośnie. Zamknięci w najnowocześniejszych puszkach naszpikowanych najnowocześniejszymi technologiami nie-ustalonego-wieku gniewni mkną z przeświadczeniem że są niezniszczalni. Że są bezkarni. Że są nieomylni. Brak wyobraźni…. Tylko jedno pytanie: Dlaczego wśród szaleńców najwięcej ma rejestracji na „W”? Gdy jeżdżę w Warszawie to naturalne, ale dlaczego tak jest gdy pojadę na koniec Polski?

Zima jakoś długo nie mogła przyjść. Wreszcie temperatura spadła poniżej zera, choć jeszcze mogłoby dosypać śniegiem. Fotki z listopada, robione w górach.

Zima, grudzień Zima, grudzień

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.