Linux a pieniądze

Na ubuntowym forum toczyła się ostatnio dyskusja na temat „Instalacja Ubuntu jak wycenić”. Poniżej przytaczam swoje zdanie na ten temat, które tam zamieściłem:

…”No to zacznę tak: dla znajomych instalka za piwo/innyNapoj/usmiech. Dla nieznajomych, a tym bardziej osob ktore na tym beda zarabiac za normalna stawke (patrz cennik usług dla innego wiodacego systemu), w ktorej uwzgledniona bedzie instalacja sterownikow i dodatkowego oprogramowania. A jeszcze jesli dochodzi do tego instalacja i konfiguracja np usług sieciowych to platne dodatkowo Extra od kazdej uslugi. Zarabianie na swiadczeniu uslug, które mają w tle pingwina, wcale nie jest nieetyczne. Po pierwsze bierzesz odpowiedzialnosc za to co zrobiles, po drugie masz motywację do dalszej pracy/doskonalenia sie, a po zerowe (!najwazniejsze!) masz za co żyć (o tym jeszcze nie wiedza Ci, ktorzy sa na innych garnuszku). Szczerze nie rozumiem tych, ktorzy dla idei (poza przypadkiem wymienionym na poczatku) zasuwają za friko. Niektorzy dzfaniacy, nie dosc ze osiagaja swoje cele za friko (np dzialajacy serwer firmowy www), to jeszcze nie cenią tak wykonanej pracy („cos z tym musi byc nie tak, skoro wszystko jest za free. To musi byc niepelnowartosciowe, ale niech na razie dziala”). IMhO z linuksem muszą być powiązane pieniądze, aby mogł dalej rozwijać się„…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.