… i po laptopie

Mój pierwszy laptop, którego kupiłem jako nowego za ciężko zarobione pieniądze dokonuje własnego żywota. Od początku miałem w nim problemy z matrycą, na ekranie pojawił się pionowy pas od góry do dołu, kilkucentymetrowej szerokości. To zniekształcenie było widoczne tylko na niektórych kolorach, przy normalnej codziennej pracy było prawie niewidoczne, ale już w grach czy filmach bardzo. Wylądował nawet z tego powodu w serwisie, oczywiście jak zakończył się okres gwarancyjny matryca znów popsuła się. I tak od paru miesiecy lap z delikatnie uszkodzoną matrycą sobie pracował. Kilka dni temu notebook sam z siebie stracił dźwiękówkę i cały podsystem USB – ani jedno ani drugie w ogóle nie pracuje, jest całkowicie martwe. Wygląda na to, że poszedł walić się mostek południowy albo jego część. Dokładne rozebranie na najdrobniejsze części nie wykazało żadnych fizycznych oznak uszkodzeń, więc myślę że poszło coś w scalaku.

Wniosek1: Tak oto znów mam trudniejszy dostęp do internetu.

Wniosek2: Nigdy więcej sprzętu firmy Acer.

Wniosek3: 24-miesięczna gwarancja to podstawa.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.